Oto pomsta

Oto pomsta


„Oto pomsta, przychodzi Boża odpłata” (Iz 35, 4)

Izajaszowe proroctwo spełnia się w sposób nieoczekiwany. Nie takiej odpłaty się spodziewaliśmy za wszystkie doznane od braci krzywdy, których prototypem Kainowe bratobójstwo. Również i nie na taką odpłatę zasłużyliśmy z powodu wszystkich krzywd wyrządzonych przez nas braciom. Teraz zaś widzimy, jaki kształt przybrała pomsta Boga: kształt niewinnego i bezbronnego dziecka. Zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6, 23). Poniesie ją więc, lecz zupełnie dobrowolnie (J 10, 18), w wolności ofiarowania własnego życia za nas (to jest ciało moje za was wydane) i dla nas (bierzcie, jedzcie i pijcie). Do końca zachowa swą niewinność i bezbronność, do końca niewinny – przebaczający oprawcom, do końca bezbronny – pozwalający się przywiązać do kolumny, biczować, ranić, przybić do drzewa. Miłość czysta, bez cienia pragnienia zemsty czy odpłaty. Oto pomsta. Objawienie w miejsce potępienia. Intymna bliskość w miejsce poczucia wygnania z Edenu. Komunia w miejsce wybranego i zatwardziałego wyobcowania. Wiele powodów, by się radować. „Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, nich się raduje step i niech rozkwitnie! (…) Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na czołach; osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie” (Iz 35, 1.10).

Zgłoś post do moderacji